No właśnie. Wiecie? Ja do tej pory nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje, ale dzięki dziewczynom z ArtGrupy i nowemu wyzwaniu dowiedziałam się, że to nic innego jak mini album, składany w jednej kartki 30x30.
Nic prostszego, a na dowód tego pokazuję kursik na blogu Beate .
Zobaczcie i spróbujcie, bo ta mała forma jest bardzo prosta, a różnorodność jej udekorowania jest nieograniczona.
Przyznam Wam się, że wpadłam w lekki zachwyt i zrobiłam kilka nie mogąc przestać.
Oczywiście moje meander booki polecą do wymiankowej pary w naszej ArtGrupowej zabawie, ale też do moich koleżanek, z którymi zawsze przesyłamy sobie nasze małe twory.
Zwróćcie uwagę na wykorzystanie metek z ubrań jako zakładek schowanych w kieszeniach, które to metki są tematem nowego wyzwania na Kwiecie Dolnośląskim.
Zgłaszam na wyzwanie http://www.scrapyland-blog.com/2014/09/challenge-1.html
http://wordartwednesday.blogspot.ie/2014/09/challenge-148-anything-goes.html
I jeszcze jeden z wykorzystaniem metki na okładce.
I jeszcze te dwa, które zrobiłam pośpiesznie zarażona ich pięknością.
Pierwszy z czarnymi krukami, które dostałam od ukochanej Danusi , która podrzuca mi swoje nowe wycinanki.
I ostatni z moimi ulubionymi stemplowymi różami.
Na koniec chciałabym bardzo wam podziękować za 100 000 wejść na mój blog i wspaniałe motywujące komentarze, które zostawiacie pod moimi skromnymi tworami.
Dziękuję bardzo za dwa lata wspólnych chwil i zapraszam na następne.